Jak nie dać się PRESJI?

Rate this post

Mogło być lepiej

Anka cieszyła się z czwórki z chemii. W końcu to ósma klasa, a ona od zawsze bardziej lubiła przedmioty humanistyczne i o humanie w liceum myślała. Ta czwórka wydawała jej się nie byle jakim osiągnięciem. Do czasu, aż usłyszała tatę.
– Cztery? No tragedii nie ma, ale czy to jest powód do radości? Ja w twoim wieku miałem z chemii same piątki. To chyba nie jest wielka fi lozofi a.
– Tato, ale ty jesteś biologiem – mruknęła Ania i poczuła, jak radość ucieka z niej jak powietrze z przekłutego balonika. Mogła postarać się bardziej. Mogła? Nie była tego pewna, ale ze słów taty wynikało, że tak. Mogła dostać piątkę. Mogła dostać nawet szóstkę. Mogła iść na biolchem zamiast na human. Mogła poświęcić więcej czasu na naukę. Wciąż może… Wieczorem Anka zamierzała oglądać serial na Netfliksie. Uważała, że należy jej się relaks po wytężonym dniu ciężkiej pracy. Ale teraz nie była już pewna tego, że cokolwiek jej się należy. W końcu nie dostała maksimum. Mogło być lepiej.
– Pouczę się jeszcze wieczorem chemii – powiedziała z rezygnacją i nawet nie zauważyła, że na twarz taty wypełzł pełen satysfakcji uśmiech.

Boisz się? Nie pękaj!

– To co, o siedemnastej przy mostku? Tam gdzie zawsze? – Wiktor lekko trącił Antka w ramię.
– Ale jak to przy mostku o siedemnastej? – zaniepokoił się Antek. – Przecież jutro babka z histy mnie pyta. Muszę… się poprawiać.
– Nie pękaj! Kto ma się poprawić jak nie ty? Igor obiecał załatwić. No wiesz, trochę się zrelaksujemy, a potem wrócisz grzecznie do domu i się pouczysz – roześmiał się Wiktor.
– Nie mogę… – nie zdążył dokończyć Antek.
– Bo co, boisz się? – znowu roześmiał się Wiktor. – Że mamusia poczuje? Nie bądź taki delikatny, twardy bądź jak Roman Bratny – zabłysnął nagle mądrością z murku przy szkole.
– Nie o to chodzi – mruknął Antek, ale w tym momencie zabrakło mu argumentów.
On już wiedział, co chłopaki planują. Nie chciał palić marihuany. Ale nie chciał też wyjść na lamera i tchórza. Lubił Wiktora i Igora. Czuł, że jest częścią fajnej paczki. Za nic nie chciał wypaść z tego towarzystwa.

Za gruba…

– Za kolację dziękuję – Ala zdecydowanym gestem odsunęła od siebie talerz.
– Ale dlaczego? Specjalnie dla ciebie zrobiłam sałatkę – zmartwiła się mama. – Chyba się nie odchudzasz.
– Nie odchudzam się. A powinnam? – spytała zaczepnie Ala. – Po prostu nie jestem głodna.
Prawda była taka, że wiedziała, że jest za gruba. To znaczy nie wiedziała tego wcześniej. Dowiedziała się dziś, na zajęciach z akrobatyki, kiedy trenerka przy całej grupie powiedziała, że Ala nie może być na górze piramidy, bo jest za ciężka. „Koleżankom ramiona poodpadają, miejże nad nimi litość, dziewczyno” – stwierdziła, uśmiechając się przy tym, a Ala miała ochotę zapaść się pod ziemię. Ostatnio rzeczywiście przytyła. I niewiele pocieszało ją, kiedy czytała, że to normalne w jej wieku, bo gospodarka hormonalna się normalizuje. Po prostu widziała, że jest za gruba. Za gruba, żeby być na górze piramidy. Za gruba, żeby wrzucać swoje zdjęcia na Insta. Za gruba, żeby być zadowoloną ze swojego wyglądu… Dlatego podjęła decyzję: zrezygnuję z kolacji. Choć już i tak jadła tak mało, że w ciągu dnia robiło jej się słabo z głodu. „Cierp ciało, coś chciało” – pomyślała.

Jak nie dać się presji?

Radzenie sobie z presją i oczekiwaniami otoczenia to jedno z twoich najważniejszych zadań, żeby czuć się dobrze. Co pomaga? Ważna jest samoakceptacja i budowanie relacji z samym sobą. Znacznie lepszym podejściem niż „muszę być najlepszy” jest podejście „jestem wystarczająco fajny taki, jaki jestem”. Poznawanie siebie, lubienie siebie samego i budowanie wewnętrznego poczucia wartości sprawia, że nie czujemy presji bycia najlepszym, nie musimy się porównywać ani nikomu niczego udowadniać. Jak to zrobić? Skupić się na swoich zasobach – dobrych rzeczach, które wiem o sobie. Dobre myślenie o sobie samym wypycha „wewnętrznego krytyka”, który odpowiada za poddawanie się presji. Jak będziesz dla siebie dobry, to „krytyk” nie znajdzie sobie w tobie miejsca. (Wojtek Wychowaniec – terapeuta, projekt The Presja)

Jak nie dać się presji rówieśników, rodziców…? Więcej w „Victorze” nr 4/2022.

fot. Rido/Shutterstock.com

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *