Ma jeden cel: łączyć ludzi w pary. Najlepiej takie, które przetrwają nie jeden miesiąc, ale przynajmniej pół roku. Dlaczego to robi? Bo uważa się za świetnego psychologa. A w dodatku to takie przyjemne, kiedy ludzie się w sobie zakochują…
- Słuchaj, koniecznie musisz poznać Przemka. On ma świra na punkcie wspinaczki. Zupełnie tak jak ty. – Ala trajkotała w niewiarygodnym tempie. Magda z trudem nadążała. - Byście do siebie pasowali, jestem pewna.
- Przemek? Co to za jeden?
- Kolega z klasy Marcina, wiesz, tego co z nim na judo chodzę. Poznałam go w sobotę, fajny chłopak, wysoki, ciemne włosy. Na początku trochę mało pogadany, ale potem się rozkręcił. I wiem, że aktualnie nikogo nie ma, Marcina spytałam. Już mówiłam mu o tobie, że fajna jesteś, wspinaczkę lubisz i psa masz. Pytał, jakiej muzy słuchasz i czy…
- Ala!
- Co? Czemu się drzesz?
- Znowu zaczynasz mnie swatać! A może ja nie chcę? Spoko, jak fajny gość, to go poznam, ale nie rób z nas pary, jasne? Ja tego nie chcę!
- O rany, czemu się wściekasz, przecież to nic złego… – tłumaczenia Ali nagle przerywa dźwięk smsa.- Sorki, Monia mi napisała, że muszę się z nią spotkać. Pewnie chodzi o Krzyśka, kurczę, kiepska sprawa…
- Monia? Nasza Monia? – Magda zainteresowała się tematem. Monia na ogół trzymała się z boku i rzadko komu zwierzała się. Teraz nagle potrzebuje kontaktu z Alą.
- A bo on za mało czasu jej chyba poświęca. Nic tylko gra w kosza i na kompie. A tak było pięknie na początku… Chyba muszę z nim poważnie pogadać.
- Ty? Ty musisz z nim pogadać? To jakiś absurd! Niech Monia z nim gada, jak ma coś do niego. Przecież to jej zależy, nie tobie…
- No wiem… ale kurczę, mam wrażenie że lepiej to załatwię. Wiem, jak z nim gadać…
- Ala, to jest chore… Tak uważam, nie gniewaj się.
Ala jest przekonana, że jej nieustanne swatanie ludzi i zaprzyjaźnianie ich na siłę, to coś pozytywnego. Pewnie tak, pod warunkiem, że oni też tego chcą…
Nic na siłę…
Ala przekroczyła pewną granicę – co innego niby przypadkiem poznać ze sobą dwoje ludzi, a co innego bez przerwy angażować się w ich związek. Magda dobrze mówi – to jest chore. Nie wolno „żyć za kogoś”. Tak samo jak nie wolno – nawet w dobrej wierze – mówić o kimś rzeczy nieprawdziwych. A i to Ali nieraz się zdarzało. Tak się zagalopowała w wychwalaniu swojej koleżanki, że zaczęła jej przypisywać nieprawdziwe cechy i zainteresowania. A to kiepski start – i dla przyjaźni i dla jakiegokolwiek związku.
O typie "swatki" przeczytacie w 16. Victorze. Może znasz osobę, która dobrze czuje się w tej roli, niech przeczyta, jaką swatka zazwyczaj płaci za to cenę...


















Skomentuj ten artykuł
Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.
Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.