Dopalaczom mówimy NIE!

Na pogrzebie szesnastoletniego Adama byli wszyscy jego koledzy i dziewczyna, z którą spotykał się od dwóch tygodni. Ona płakała najgłośniej. Mama nie płakała wcale, bo na pogrzeb nie dotarła. Nie była w stanie. Po tym, jak znalazła Adama skulonego na krześle, bez pulsu i oznak życia, pogotowie odwiozło ją do szpitala z podejrzeniem zawału. Koledzy też nie płakali. Podobno powtarzali tylko z niedowierzaniem: „Naprawdę? Naprawdę nie żyje?” – jakby jeszcze w śmierć kolegi nie wierzyli. Prawdziwą, nie taką jak w grze komputerowej, gdzie człowiek najpierw umiera, a później ożywa i walczy dalej. Adam nie walczył. Między sobą mówili, że przecież wrócił do domu o własnych siłach. Po tym, jak we trzech umówili się w lesie niedaleko szkoły, żeby wziąć to, co jeden z nich kupił w internecie. Adam śmiał się, żartował, mówił, że „nic go nie kopie”. Dla wszystkich trzech to nie był pierwszy raz. Ale teraz było jakoś inaczej. Adam wrócił do domu. Nikt nie wie, co było dalej. Czy szukał pomocy, czy próbował dzwonić na pogotowie, czy w ogóle zorientował się, że umiera. Mama znalazła go po powrocie z pracy. Skulonego w nienaturalnej pozycji na krześle. Rzuciła się szukać pulsu. Jest pielęgniarką, umiałaby przeprowadzić reanimację. Ale reanimacja nic by nie pomogła. Adam od kilku godzin nie żył. Lekarze z pogotowia, kiedy przyjechali stwierdzić zgon, szeptali między sobą, że dopalacz dosłownie „ugotował mu mózg”. Zmarł w wyniku niewydolności krążenia. Śmierć jak u sześćdziesięciolatka. A Adam miał lat szesnaście.

4 razy NIE!

1. Nie eksperymentuj. Nie wierz, że „od jednego razu nic się nie stanie”. W szpitalach leży wiele osób, które spróbowały dopalaczy tylko jeden raz. Część tych osób leży też na cmentarzach.
2. Nie wierz w zapewnienia znajomych, że brali dopalacz o tej czy innej nazwie i jest bezpieczny. Po pierwsze, substancje psychoaktywne na każdego działają inaczej. Po drugie, dopalacze nie są produkowane w sterylnych fabrykach, gdzie kontrola jakości czuwa nad procesem produkcji i dba o to, żeby jedna nazwa zawsze oznaczała ten sam produkt. Dopalacze produkuje się zwykle w brudnych garażach. Trutka na szczury, szkło, leki na receptę – to wszystko znajdowano już w dopalaczach.
3. Nie wahaj się wzywać pogotowie, gdy ktoś przy tobie zażyje dopalacz albo masz takie podejrzenie (patrz: objawy do natychmiastowej reakcji na s. 11). Owszem, pogotowie pewnie wezwie policję, dowiedzą się rodzice i szkoła, ale… uratujesz komuś zdrowie, może nawet życie, i to jest najważniejsze!!! Pamiętaj też, że w Polsce karalne jest posiadanie narkotyków (nawet małej ilości), ale nie bycie pod ich wpływem. Osobie podejrzewanej o bycie pod wpływem substancji psychoaktywnej nie grozi odpowiedzialność karna. Nikogo nie wpakujesz do poprawczaka czy do więzienia. Życie jest tu najważniejsze, więc reaguj.
4. Nie kryj nikogo, kto bierze substancje psychoaktywne, w imię fałszywie pojętej solidarności. Przyjaciel to osoba, która dąży do naszego dobra, a nie ta, która działa zawsze po naszej myśli. Jeśli ktoś z twoich znajomych eksperymentuje z dopalaczami, powiedz uczciwie, że poinformujesz o tym kogoś dorosłego – i to zrób. Dla dobra tej osoby.

Jak reagować?

Jeśli podejrzewasz, że ktoś jest pod wpływem dopalaczy, to:
• obserwuj tę osobę, nie zostawiaj jej samej. Mów do niej, staraj się ją uspokoić, jeśli jest pobudzona. Jeśli pojawią się objawy do natychmiastowej reakcji (patrz niżej) – wzywaj pogotowie!
• o ile to możliwe, spróbuj dowiedzieć się, co wzięła ta osoba i zabezpiecz np. opakowanie. To może być bardzo cenna informacja dla toksykologów i może pomóc uratować tę osobę.
OBJAWY DO NATYCHMIASTOWEJ REAKCJI!
• Utrata przytomności, choćby chwilowa.
• Zgłaszany silny ból głowy, zaczerwienienie twarzy, przyspieszenie oddechu.
• Duszności, ból w klatce piersiowej, trudności z oddychaniem, ból zamostkowy (w okolicy serca).
• Gorączka, szczególnie występująca nagle i postępująca.
• Nie dający się opanować lęk, poczucie rozbicia, dezorientacja.
• Wymioty, szczególnie nagłe i silne.
• Drgawki, ślinotok, „piana z buzi”.
• Cokolwiek, co budzi twój intuicyjny niepokój i co nie ustaje po chwilowym odpoczynku, napiciu się wody (o ile osoba może pić i nie istnieje ryzyko zadławienia!) czy po wyjściu na powietrze.

Jak poznać, że ktoś bliski w naszym otoczeniu (kolega, koleżanka) eksperymentuje z dopalaczami? Co zrobić, komu powiedzieć, gdzie szukać pomocy?

Dopalacze są groźnymi narkotykami. Większość z nich działa pobudzająco, choć są również takie, które działają uspokajająco lub powodują halucynacje. Występują w postaci proszku, kryształów, pigułek i czasem jako płyn.
Jest bardzo prawdopodobne, że osoba, która jest pod wpływem dopalaczy, będzie się zachowywać dziwnie i nieadekwatnie do sytuacji, np. będzie nadmiernie pobudzona i gadatliwa, będzie zaciskać szczęki i usta, może być również agresywna lub wręcz przeciwnie – będzie mieć spowolnione ruchy, ciężko będzie się z nią porozumieć, będzie jakby nieobecna i może nie pamiętać, o co przed momentem była pytana.
Jeśli masz jakiekolwiek podejrzenia, że twój kolega lub twoja koleżanka eksperymentuje z dopalaczami, zawsze powiadom o tym dorosłych – wychowawcę, pedagoga szkolnego, rodzica lub kogokolwiek dorosłego, kto może w tej kwesti i w jakiś sposób pomóc.
Patrycjusz Kosuń, psychoterapeuta, specjalista ds. uzależnień z Warszawy

Więcej o sprawach nastolatków w każdym numerze „VICTORA”!

fot. fizkes/Shutterstock.com

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *