4 ważne decyzje

Decyzja nr 1: jaka szkoła?

Wszyscy dokoła wiedzą, do jakiej chcą iść szkoły, a ja dalej nie mam pojęcia. Jest tyle opcji… Wybór szkoły nie jest łatwą sprawą. Jak się
do tego zabrać?
1. Zastanów się nad swoimi planami na przyszłość. Wyobraź sobie siebie za dziesięć lat, jako dorosłego człowieka. Gdzie chciałbyś być, co robić? Staraj się być precyzyjny. Nie ograniczaj się do stwierdzenia: „Chcę być bogaty” albo: „Na pewno chcę mieć coś wspólnego z komputerami”. Określ, jak nazywa się zawód, który chciałbyś wykonywać. Niech to będzie zajęcie, do którego potrzebne są określone kwalifikacje. Nawet jeśli jesteś przekonany, że zostaniesz sławnym youtuberem, pamiętaj, że to marzenie dzielisz z setkami tysięcy nastolatków. A jeśli ci się nie powiedzie i internetowa sława ominie cię szerokim łukiem? Miej plan B. Wybierz zawód, który będzie dla ciebie „mniejszym złem”. Dowiedz się, jaka szkoła kształci na interesującym cię kierunku. Jeśli jest to więcej niż jedna, wypisz za i przeciw dla każdej z nich (np. daleki dojazd, idą tam wszyscy z klasy itd.). A potem spokojnie zdecyduj.
2. Kieruj się swoimi zainteresowaniami, a nie „prawami rynku”. Nawet jeśli wszyscy dokoła mówią ci, że tylko opiekunki osób starszych będą miały za dwadzieścia lat pracę, a ty nie wykazujesz najmniejszego zainteresowania tym zawodem – nie idź na profil biologiczno-chemiczny. Nie wszyscy będą informatykami i nie wszyscy humaniści skończą marnie. Kieruj się tym, co lubisz robić i w czym jesteś dobry. To cztery lata twojego życia. Naprawdę chcesz zmarnować je w miejscu, którego nie będziesz w stanie polubić?
3. Daj sobie czas – i podchodź do tej decyzji spokojnie. Wybór szkoły nie jest sprawą ostateczną. Jeśli szkoła czy klasa nie będą ci odpowiadały, nie okażą się tym, o czym marzyłeś – zawsze możesz dokonać zmiany.
4. Podejmuj tę decyzję sam. Jasne, dobrze jest radzić się mądrych ludzi – ale to nie twoi przyjaciele czy nawet rodzice będą chodzili do tej szkoły przez cztery lata. Jesteś już na tyle dojrzały, że umiesz wybrać. Uwierz w to i słuchaj intuicji.

Decyzja nr 2: chłopak/dziewczyna czy przyjaciele?

Poznałam chłopaka. Czy poświęcić się tylko tej nowej znajomości, bo on ode mnie tego oczekuje? Czy warto zrezygnować z przyjaźni, która trwa już długo, dla miłości? Kiedy mówimy o relacjach w okresie nastoletnim, przyjaźnie zwykle są stabilniejsze niż związki. Nie jest to oczywiście regułą, bo zdarzają się nastoletnie związki, które przekształcają się w miłości na całe życie, ale zdarza się to nieczęsto. Choćby z tego powodu z przyjaźni nigdy nie warto w takiej sytuacji rezygnować. Warto jednak być uczciwym i zakomunikować jasno przyjaciółce/przyjacielowi, że się zakochałaś/zakochałeś i w związku z tym będziesz mieć dla niej/dla niego mniej czasu. Postaraj się jednak w takiej sytuacji znaleźć czas i dla przyjaciół, i dla nowej miłości. Dlaczego przyjaciele są ważni? Bo z nimi można przegadać niektóre tematy, oferują życzliwe wsparcie i – co bardzo istotne – spojrzenie z boku na nasz nowy związek. Bycie w relacji z przyjaciółmi pozwala też nie czuć się osamotnionym w tym, co przeżywamy w związku, dostrzec, że inni mają podobne dylematy czy problemy. Pozwala też uzyskać opinię życzliwej osoby, która na przykład pomoże stwierdzić, czy to, czego wymaga chłopak/dziewczyna, jest w porządku, czy jednak inni tak nie robią i trzeba wyznaczyć granicę. Człowiek nie jest samotną wyspą, potrzebuje innych ludzi, zarówno relacji chłopak-dziewczyna, jak i sprawdzonych, prawdziwych przyjaciół. To daje poczucie wsparcia.
mgr Monika Wróbel-Harmas, psycholog

Jakie jeszcze decyzje przed Tobą? Jak je podjąć? Kto lub co Ci w tym pomoże? O tym w „VICTORZE” nr 1/2021.

fot. ImageFlow/Shutterstock.com

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *