Nieśmiałość – jak sobie z nią poradzić?

Czy nieśmiałość zawsze jest wadą? Nie. Ale czasem przeszkadza, jest wewnętrzną blokadą. Jak sobie z nią poradzić?

1. Nie unikaj kontaktu z innymi. Mówiąc językiem psychologii: ćwicz umiejętności społeczne.
Choć czasami miałbyś ochotę schować się do mysiej dziury – postępuj wbrew swojemu organizmowi i intuicji. Załóż sobie, że codziennie podejmiesz choć jedną próbę kontaktu. Początkowo łatwiej może Ci być nawiązywać kontakt bezosobowy: wysłać SMS albo wiadomość przez komunikator. To też się liczy… na początek. Później zwiększ skalę trudności. Załóż, że codziennie pod byle pretekstem odezwiesz się do co najmniej jednej osoby – i choćby wszystko sprzysięgło się przeciwko Tobie, dotrzymuj swojego postanowienia. Zobaczysz, że po kilku próbach nawiązanie kontaktu będzie łatwiejsze!

2. Wyrzuć z głowy myśl: „Co oni o mnie myślą?”.
Pamiętaj, że naukowcy dawno udowodnili, że inni z reguły w ogóle nic o nas nie myślą. (Smutna)
prawda jest taka, że większość ludzi myśli… o sobie. Tak więc kiedy wahasz się, czy iść na imprezę, bo nie wiesz, czy jesteś dobrze ubrany – pamiętaj, że większość obecnych tam osób będzie zajęta wyłącznie swoim wyglądem – a nie Twoim!

3. Przestań zajmować się ciągle sobą.
Przenieś uwagę na innych ludzi. Wiele osób nieśmiałych jest również w dużym stopniu egocentrycznych, bo ciągle rozmyślają, co inni o nich myślą, co robią itd. Zajmij się w końcu tymi innymi ludźmi! Zapytaj koleżankę o problemy z matematyką, posłuchaj, co kolega mówi o nie najlepszej relacji z ojcem, wysłuchaj skarg na chłopaka, który nie zwraca uwagi. Przestań myśleć ciągle o sobie! Kiedy będziesz więcej wiedział o innych ludziach i ich sprawach – łatwiej Ci będzie nawiązać z nimi naturalny kontakt.

4. Popracuj nad mową ciała.
Czy myślisz, że wszyscy, których otwarte zachowanie tak podziwiasz, od razu się tacy urodzili? Na pewno nie! Wiele
osób po prostu wyćwiczyło taki styl bycia przed lustrem. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, żebyś zrobił to samo. Stań i poćwicz – śmiałe
spojrzenie prosto w oczy, wyprostowane plecy, stanowczy ton głosu i naturalny uśmiech. Kiedy już wypracujesz mowę ciała, jaką chcesz, są duże szanse, że taki sposób bycia wejdzie Ci w krew – i stanie się Twoim naturalnym.

Więcej o sprawach nastolatków przeczytasz w każdym wydaniu dwutygodnika „Victor”! Zapraszamy!

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *