Soap bubbles, abstract background

Naciągacze – wiesz jak ich rozpoznać?

Naciągacze – spotkasz ich w mieście, w górach, nad morzem… W dyskotece, w centrum handlowym czy na przystanku autobusowym. Nie zdążysz się przyjrzeć, a już wkroczą w twe życie!

 

Będą mamić, że masz świetną figurę i namówią na zdjęcia do portfolio. Wmawiać, że z ich pomocą masz w kieszeni angaż modelki. Skuszą niewiarygodną okazją na szybkie zarobienie wielkiej kasy. Pod warunkiem, że im zaufasz.


  • Wakacyjni naciągacze są doskonałymi psychologami, potrafią więc uśpić czujność. Wyłapią cię z tłumu, namierzą na cel twą naiwność. W sekundę orientują się, czego pragniesz, czego potrzebujesz. Są niebezpieczni, bo oceniają ofiary, co mogą z nich wyciągnąć. Ich ofiarami padają nie tylko samotne, niepewne siebie, szare myszki, ale też nawet najbardziej rozsądne, mocno stąpające po ziemi osoby!

Chcę cię trzymać za rękę przez całe życie…

Mazury miały należeć do Kasi z Czeladzi i jej przyjaciółki. Myślała, że na kempingu „Rusałka” nad jeziorem Święcajty w Węgorzewie odpocznie, przeżyje niezapomniane wakacje Zapowiadało się nieźle, dziewczynami opiekował się Jasiek, starszy brat Kaśki, student Politechniki Śląskiej.

Odpowiedzialny, ale z ludzką twarzą, nieingerujący za bardzo w życie siostry, może dlatego, że większość czasu spędzał na kursie windsurfingu albo w namiocie lub plaży ze swą dziewczyną. Kaśka z przyjaciółką spacerowały po lesie, siedziały w kempingowej knajpce. Tam poznały chłopaków, przystojnych, wygadanych. Świetnie się gadało, dlatego jeszcze tego samego dnia, wieczorem, umówili się na ognisko. Szybko sparowali się, Mariusz z Kasią, Filip z Julą. Było romantycznie, wesoło, zabawnie!

Filip był megajajcarzem, z talentem aktorskim. Mariusz – romantykiem. Głęboko zaglądał w oczy Kasi, trzymał ją za rękę i szeptał, że mógłby tak przez całe życie…

friendship, happiness, summer vacation, holidays and people concept - group of smiling friends sitting near fire on beach

Po trzech dniach randkowania, kiedy Kaśka wyznała Julce, że Mariusz to jest ten jedyny, wymarzony, chodzący ideał, że ona teraz już wie, że tak, że chce, by trzymał ją za rękę przez całe życie… chłopak poprosił o pożyczkę kasy. Powiedział, że zgubił portfel, że już starzy nadali pocztą, a on musi opłacić noclegi, no i mieć na benzynę bo bak pusty w ich samochodzie. Kaśka dała mu 200 zł. W tym czasie, gdy nurkowała w namiocie po kasę, on zrobił przegląd rzeczy, które mieli wokół namiotów. W nocy, gdy wszyscy spali, Mariusz z Filipem przywłaszczyli sobie deskę Jaśka, dobre buty, dżinsy… Skosili to, co leżało przed namiotami.

Gdy dziewczyny obudziły się rano, ich obozowisko ziało pustką…

Dziewczyny nie od razu zczaiły, że to ich panowie są sprawcami kradzieży. Dowiedziały się o tym jednak szybko, bo… po namiocie i aucie Mariusza i Filipa nie było śladu. Przyjechała policja i okazało się, że chłopaków tak łatwo nie będzie namierzyć, bo samochód był kradziony, a oni… poszukiwani przez Zakład Poprawczy w Suwałkach, skąd nawiali jeszcze w maju.

Kaśka z Julką nie mogą darować, że dały się oczarować gościom z poprawczaka! Nic nie zdradzało, że coś jest nie tak, nie mieli tatuaży, nawet nie mieli zgolonych głów… Mówili piękną polszczyzną, znali się na filmach i nawet nieźle na poezji, tekstach kabaretowych. Najadły się wstydu przed bratem i dziewczyną, bo gościu z knajpki powiedział, że widział je z chłopakami. Na szczęście, brat okazał się lojalny, i nie powiedział rodzicom, dzięki komu zawdzięcza kradzież ulubionej deski.

Miały być truskawki w Holandii, a wyszły…

…Borówki na Podlasiu – śmieje się gorzko Michał, maturzysta. – Dałem się podejść jak ostatni naiwniak. W necie znalazłem ogłoszenie o robocie w Holandii, zbieranie truskawek i pomoc techniczna w gospodarstwie. Całkiem niezłe pieniądze, w miesiąc miałem wyciągnąć minimum tysiąc euro, jedzenie i noclegi były za darmo. Firma pośrednicząca wyglądała na porządną, bo… mieli świetnie zrobioną stronę. Wydawało mi się, że sprawdziłem ich dobrze, poszperałem w necie, na forach opinii. Na stronie wisiały same podziękowania. No, wyglądało to spoko. Firma w ramach ubezpieczenia pobierała 100 euro. Wpłaciłem na konto i czekałem na mejla z danymi kontaktowymi, ale nie doczekałem się… Wszystko było ustawką i jedną wielką lipą! Ta cała strona, wypowiedzi na forach… to były działania marketingowe oszustów! Naciągnęli sporo ludzi na ten bajer, a potem się upłynnili, zniknęli. Miało być zbieranie truskawek, pewna praca, a wyszły borówki w Białousach koło Janowa.

Zrobię z ciebie modelkę

Aga ma orientalny typ urody, orzechowe oczy, ciemna karnacja… Jest bardzo szczupła, choć codziennie objada się snickersami. Ma dobrą przemianę materii i cerę odporną na niezdrowe żarcie. Szkoda tylko, że z naiwnością jest u niej gorzej.

– Człowiek uczy się przez całe życie – mówi filozoficznie dziewczyna. Niemiło wspomina, jak rok temu próbowano naciągnąć ją na sesję zdjęciową, dzięki której miała dostać angaż w agencji modelek.

– Przyjechałam na wakacje do ciotki, do Warszawy i kiedy ona pracowała, ja zwiedzałam stolicę i chodziłam po galeriach. Były wyprzedaże, przed południem mało ludzi, mogłam spokojnie przymierzać wszystkie sukie02g11444nki. W Arkadii zaczepił mnie facet, powiedział, że chciałby ze mną słówko zamienić. Prychnęłam, że nie jestem galerówą, i że z nieznajomymi nie gadam. On roześmiał się i powiedział, że nie jest ślepcem. Jest fotografem współpracującym z agencją modelek. Wyjął wizytówkę z namiarami, tłumaczył, że wyłapuje ciekawe twarze, osoby nadające się na modeli. – Zaśmiałam się i powiedziałam, że kiepsko widzi, skoro jeszcze nie zorientował się, że mam 160 cm wzrostu i o karierze modelki to mogę sobie tylko marzyć. On na to, że w fotomodellingu potrzebują dziewczyn z takimi oczami, że jeśli się zdecyduję, to mam przyjść z opiekunem, bo musi być jego zgoda.

Na ten tekst dziewczyna ucieszyła się, bo znaczyło, że fotograf nie ściemnia. W domu weszła do netu i rzeczywiście, wszystko się zgadzało! Były zdjęcia dziewczyn, i to wcale nie rozbierane.

Aga poprosiła ciotkę, by z nią poszła na spotkanie do agencji. Ciotka po konsultacji z rodzicami zgodziła się. Poszły na spotkanie, był właściciel agencji i fotograf. Czekał angaż, miał być podpisany, gdy będzie zrobiona sesja, za którą miała jednak zapłacić Aga. No i tu fotograf spotkał się ze stanowczym veto cioci Agi. Ta powiedziała, co myśli. Że żadna szanująca się agencja modelek nie naciąga dziewczyn na sesje, że to jest wliczone w koszt agencji.

Aga przyznaje, że na początku była zła na tak kategoryczną reakcję ciotki, ale gdy wróciły do domu i jeszcze raz przegadały tę sprawę, poszukały info na temat agencji, przekonały się, że z tego by nic nie było. Na stronie były zdjątka dziewczyn, ale żadnej informacji o klientach, dla których te osoby pracowały…

Nazwa agencji nie pojawiała się w żadnej kolorowej prasie…

– Gdyby nie przytomność cioci, pewnie dałabym się w to wciągnąć. Ubłagałabym w końcu rodziców, by dali mi 800 zł na sesję. Miałabym fotki, które mogłabym wrzucić tylko na fejsa.

Program obozu wzięty z d…

– Moim problemem jest nieśmiałość. Wiem, że jeśli czegoś z nią nie zrobię, będę mieć problemy na studiach. Dlatego też do lata podeszłam ambitnie! Wybrałam obóz z tzw. odnową duchową, dla młodych ludzi, takich jak ja – opowiada Natalia. – W programie były zajęcia z jogi, zajęcia z komunikacji, inteligencji emocjonalnej. Zapłaciłam sporą kasę, bo prowadzącymi mieli być eksperci z psychologii i coachingu. Przeżyłam rozczarowanie, joga była prowadzona przez jakąś panienkę, która niewiele więcej umiała niż my, zajęcia z rozwoju prowadzili studenci psychologii i pedagodzy na co dzień pracujący w szkole! Ci, którzy byli wpisani w program, w ostatniej chwili odwołali udział. Tak tłumaczyli się organizatorzy, ale ja myślę, że od początku było to ukartowane. Jeden z prowadzących wygadał się, że co roku jeździ jako trener. Po co wpisywać znane nazwiska, bogaty program? Ludzie nabici w butelkę nigdy już drugi raz nie pojadą z taką firmą!

 

Przeżyłeś coś podobnego? Koniecznie podziel się z nami swoją opowieścią w komentarzu!

Zdjęcie użyte na mocy licencji Ingram Image


TO RÓWNIEŻ MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

 

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *