Investing solutions and financial leadership symbol and business success concept as a take charge businessman lifting a giant bull as an icon of a leader with taking control of wealth management.

Syndrom złotego dziecka

Nie ma lepszego przykładu niż ludzie alfa, żeby zrozumieć, że naprawdę każda wada jest zaletą, a każda zaleta – wadą. A to, co miało dać sukces życiowy, prowadzi na dno – pisze Ewa Nowak, pedagog-terapeuta, autorka powieści psychologicznych dla młodzieży. 

  • Zawsze wszystko szło mi jak z płatka…  Zbierałam najlepsze oceny w klasie, gdy tylko chciałam, miałam znajomych i przyjaciół. Wystarczyło, że o czymś pomyślałam i już miałam pełen sukces. Taniec towarzyski? Byłam najlepsza w grupie. Hiszpański? Lektor był mną zachwycony.

    Miałam dwanaście lat, gdy mój wujek powiedział rodzicom, żeby uważali, bo będę miała w życiu kłopoty… Na nic nie muszę zapracować i dostaję zachwyty bez wysiłku. Rodzice obrazili się na wujka, ja również byłam święcie oburzona. Dziś widzę, że miał rację. Nic mi w życiu nie wychodzi, bo za łatwo mi przychodziło. Moje mniej zdolne, bardzo przeciętne koleżanki nie były wybitne z niczego, więc nauczyły się systematycznie pracować. Były pokorne i wytrwałe, i dziś, po spotkaniu mojej klasy z gimnazjum, widzę, że zaszły daleko. Ja nie doszłam nigdzie… Madziara.

 Złote dzieci są śliczne, mądre, wyróżniają się urokiem osobistym, zbierają laury, w czym tylko chcą i otacza je zawsze grupka wielbicieli, a potem… Dokładnie tak jak pisze Madziara – wkraczają w życie rozpieszczone swoim gigantycznym potencjałem, masą przymiotów ciała i ducha, które… tylko człowieka obciążają.

MASZ CHWILĘ? Już dwunastoletni człowiek potrafi wymienić bez kłopotów swoje mocne strony. Zatem ty zrób to teraz. Masz czas, bo właśnie na horyzoncie wakacje, więc zacznij je od refl­eksji nad sobą. Wymień pięć swoich największych zalet i pięć najgorszych wad. Przyjrzyj się tej liście przez chwilę. Zwłaszcza na zalety zwróć baczną uwagę, bo to one są szczególnie niebezpieczne; niejednego pociągnęły na dno i kompletnie zablokowały jego sukces.

W swoich zaletach każdy z nas się kocha, lubi o nich myśleć, określa się poprzez nie. Tymczasem żadna abstrakcyjna cecha charakteru nie jest zawsze dobra lub zawsze zła. Jeśli masz jakieś wyjątkowo mocne zalety, to uważaj, bo każda zaleta w specyficznych okolicznościach staje się wadą. Zobaczmy na przykładach:

Upór – to cecha bardzo dziś ceniona – czyli w czasach, gdy każdy chce swój sukces oprzeć na szczęściu, przypadku lub darze niewyobrażalnego talentu, a nie na zwyczajnej pracy. Upór pomaga zrealizować projekt do końca; jest gwarancją, że się uda i robota będzie wykonana dobrze, ale z drugiej strony od niego o krok do obsesji, braku elastyczności braku poszanowania potrzeb innych ludzi.

Rzetelność – wspaniała cecha, ale… ludzie rzetelni nie są zbyt często twórczy, boją się skakać na głęboką wodę i są malkontentami podcinającymi skrzydła róż­nym nowatorskim pomysłom i inicjatywom. Blokują nowe rzeczy i z miejsca widzą, dlaczego nie da się ich wykonać dobrze. Wśród rzetelnych nie ma żadnego wizjonera.

Poczucie humoru – na pogrzebie czy w sytuacji podejmowania strategicznych decyzji jest albo nie na miejscu, albo zwyczajnie szkodliwe. Nawet pokojowe nastawienie do świata może skutkować nieumiejętnością obrony siebie czy swoich bliskich, brakiem zdolności bronienia się przed wykorzystywaniem.

Tolerancja – będzie złym zachowaniem, jeśli zastosujemy ją wobec wszystkich (ojców, którzy rezygnują z kontaktów ze swoimi własnymi dziećmi, uczniów, którzy są agresywni, czy leni, którym nic się nie chce).

Oszczędność – w skrajnej formie wielu osobom zmarnowała życie.

Ufność – dobrze wydeptana droga do kłopotów.

Pracowitość – bardzo często początek nerwicy.

Nie warto zatem kochać się w swoich zaletach, bo nasze cechy charakteru są jak kożuch – zimą niezastąpiony, a w upały tylko obciąża.

CZŁOWIEK ALFA – KRÓL PRZYMIOTÓW DUCHA

Ten termin w psychologii został zaczerpnięty ze świata zwierząt. Samiec alfa to najsilniejszy, najbardziej agresywny osobnik w grupie czy stadzie. Człowiek alfa (nie musi być mężczyzną, ale często jednak nim jest) to kluczowa, najsilniej zmotywowana, najwyraźniej widoczna w grupie osoba. To urodzony człowiek sukcesu, który dąży do przejęcia w grupie władzy i pełnienia dominującej roli. Alfa oczekuje od siebie i innych, że będą funkcjonować zawsze na najwyższym poziomie. To spiritus movens wszystkich nowych inicjatyw. O takiej osobowości mówi się „samosterujący”, „samody­scyplinujący”. I rzeczywiście –działa cały czas na najwyższych obrotach. I latem, i zimą narzuca sobie żelazną dyscyplinę.

POD WIELKIM DĘBEM NIC NIE WYROŚNIE…

Zalety ludzi alfa są fantastyczne: charyzma, zuchwałe pomysły, prze­konanie, że wszystko, co najlepsze, im się należy. To oczekiwane w społeczeństwie cechy charakteru, które popychają świat do przodu i pod tym względem alfy są cenne jak diamenty. Zalety tego typu osobowości to jednocześnie ich największe wady.

Brak barier owocuje kłopotami z prawem, traceniem pracy, złymi relacjami z ludźmi. Ambicja wytwarza pustkę towarzyską, zorientowanie na cel skutkuje niskim poziomem empatii. Na przykładzie ludzi, którymi wszyscy w skrytości ducha chcemy być, wyraziście widać, jak za szpalerem fantastycznych, pozytywnych cech czają się cechy, które zablokują długoterminowy sukces.

Pogarda – człowiek alfa najczęściej nie ma w słown­iku słów: „Nie da się, nie mogę, nie potrafię”. Wielką wadą tych wyjątkowych kreatywnych osobowości jest właśnie pogarda dla ludzkich słabości i blokad. A dla ludzi po ludzku leniwych alfy nie mają żadnej litości i chociaż się do tego głośno nie przyznają, najchętniej by się ich dyskretnie pozbywali ze społeczeństwa.

Brak zdolności spokojnego rozwiązywania konfliktów – wykształcony, obdarzony inteligencją społeczną człowiek rozwiązuje konflikty metodą „wygrany – wygrany” lub unika konfliktu. Alfa wręcz przeciwnie: wspaniale czuje się w sytuacji konfliktu i nie interesuje go stan psychiczny (urażenie kogoś, sprawienie przykrości) lub szkody, jakie wyrządzi relacji swoją wygraną. On musi być górą. Silna osobowość chce wygrać zawsze.

Ambicja – w zbyt dużej dawce prowadzi z kolei do parano­icznej rywalizacji. Alfa nie umie przegrywać, więcej, reaguje kontestowaniem wyniku, negowaniem kompetencji sędziego. Taki człowiek nie umie również być drugi, nie potrafi nie stanąć w szranki, nie podjąć rywalizacji. To straszna cecha, męcząca i zniechęcająca do niego ludzi. To właśnie o alfach jest powiedzonko: „Pod wielkim dębem nic nie wyrośnie”.

Wysoka samoocena – o niej dziś dużo się mówi; w skra­jnym przypadku prowadzi do przekonania, że nie obowiązują człowieka żadne zasady. Alfa to nihilista. Jest przekonany o swojej wyjątkowości, a więc oczekuje specjalnego traktowa­nia, wszystkich przywilejów i żadnych ograniczeń. Trudno się dziwić, że przy takim podejściu do siebie ludzie z wyjątkowo wysoką samooceną wciąż wpadają w kłopoty i wiecznie się komuś narażają. Jeśli jesteś człowiekiem alfa lub wyjątkowo zdolnym, obdarzonym silnymi pozytywnymi cechami – pilnuj się. Masz tak ogromny potencjał, że jest wielkim obciążeniem, na którym łatwo się w życiu potknąć.

Teraz pomyśl, czy widzisz choć jedną cechę charakteru, która zawsze bez wyjątku, bez względu na okoliczności, jest wyłącznie pozytywna lub wyłącznie negatywna? Raczej trudno ci będzie o taki przykład, ale oczywiście próbuj.

  • Jeśli masz jakieś wyjątkowo mocne zalety, to uważaj, bo każda zaleta w specyficznych okolicznościach staje się wadą.

 Masz problem ze strefy psyche? W jego rozwiązaniu pomożemy. Napisz do redakcji list na adres cogito@cogito.com.pl, wpisując w temacie: poradnia.

 

 

Autor: Ewa Nowak
Zdjęcie użyte na mocy licencji Ingram Image

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *