bullying, education, friendship and people concept - two teenagers having a fight at school

Siła grupy – jak pozostać sobą?

Moc grupy jest potężna. Wspólnie można wiele osiągnąć. Ale grupa wpływa też na zachowanie pojedynczych osób. Potrafi odmienić ludzi tak, że porzucają dawne zasady, przyjaciół. Jak pozostać sobą grupie?

 

Próba przyjaźni

Marta i Kaśka znały się od podstawówki, ale dopiero w gimnazjum zaczęły mówić o sobie, że są przyjaciółkami. Właśnie wtedy ich przyjaźń poddana została próbie.

Kaśka od zawsze wpatrzona była w celebrytów, gwiazdy, ekstra ciuchy, torebki, telefony i gadżety.
Spokojnie – powtarzała. – Nie odbije mi. To raczej inspiracja i ciekawość. Może trochę dziecinne marzenie o byciu księżniczką…

Marta nie naśmiewała się z marzeń Kaśki. Nie podzielała też jej pragnienia otaczania się modą. Los lubi jednak płatać figle. Marzenie o fajnych ciuchach niespodziewanie zaczęło się spełniać. Nie Kaśka jednak zaczęła otaczać się nowościami, tylko Marta. Jak to się stało? Rodzice Marty wyjechali do pracy za granicę. Dziewczyna została z dziadkami. Początkowy smutek i tęsknota za mamą i tatą przemienił się w zachwyt nad tym, co regularnie jej przysyłali. Ubrana inaczej niż zazwyczaj, zwracała uwagę. Markowe ciuchy sprawiły, że osoby, które do tej pory raczej omijały Martę w szkole, zaczęły do niej zagadywać. A gdy Michał (najprzystojniejszy chłopak w szkole) zaprosił ją na domówkę, zaimponowało jej to niesamowicie.

Czy mogę wpaść z kumpelą? – zapytała.

Gdy padło imię Kaśki, Michał stwierdził:

Nie. To nie ten klimat. Sorki, trzymamy poziom.

Zrobiło jej się przykro z tego powodu. Miała nie iść, ale jednak poszła – z ciekawości, a może raczej ze strachu, by nie podpaść klasowej „elicie”. To był początek końca przyjaźni Marty i Kaśki.

Jakoś tak wyszło, że coraz rzadziej się spotykałyśmy – wspomina Kaśka. – A to Marta miała ważną sprawę do Michała, a to pożyczała ciuchy Justynie. Nasze rozmowy na przerwach też się skończyły. Czułam wyraźnie, że Marta się oddala, że przyciągają ja inni ludzie.

Przyjaźń dziewcząt nie wytrzymała próby. Marta wybrała grupę. Za kontakt ze szkoloną „elitą” zapłaciła wysoką cenę –straciła przyjaciółkę.

Bezmyślność stada

Marcin nie umiał powiedzieć „nie”. Poszedł za grupą jak zwierzak za stadem. Więcej stracił niż zyskał…

Marcin umówił się z kolegami pod pizzerią. Mieli zrobić u Zygmunta projekt na historię. Czekali jeszcze na Dominika. Gdy dołączył do grupy, ruszyli ma przystanek autobusowy.

Busem jedziemy do Zygi? – zdziwił się Dominik.

Żartujesz? – wyśmiał go Jacek. – Projekt robimy oficjalnie. Zygmunt sam sobie poradzi z robotą, odpalimy mu potem po jakimś fancie. A my w tym czasie pojedziemy nad stawy. Mamy spokojne popołudnie. Nikt nas nie będzie szukał ani niepokoił telefonami. Luz.

Stawy to było miejsce za miastem. Wyrobisko po kopalni żwiru zalane wodą. Marcin chciał wracać do domu.

Nie mów, że pękasz? – podpuszczał go Jacek.

Zostaw go, on matki słucha. Niech wraca – rzucił ktoś z grupy.

Gdy Marcin to usłyszał, wyobraził sobie, co będzie następnego dnia w szkole, jakich tekstów będzie się musiał nasłuchać. Zdecydował, że pojedzie z chłopakami.

Na stawach wygłupiali się, ganiali jak za czasów podstawówki. Marcin zaciągnął się papierosem. Czułem, że ma moc, że wszystko wokół jest proste. Pomyślał, że to ciągłe siedzenie w domu i spowiadanie się rodzicom go blokuje. Ktoś wpadł na pomysł zrobienia ogniska z zarośli. Reszta nie pomyślała, czy to bezpieczne i sensowne. Takie prawo stada: jeden coś zaczyna, a inni bezmyślnie go naśladują. Ogień dał przyjemne ciepło i wydawał się być pod kontrolą. Ale gdy zawiał wiatr, zaczęła płonąć okoliczna trawa. Ogień zbliżał się do ulicy. Chłopaki uciekli.

Awantura po powrocie do domu tylko przekonała Marcina o tym, że dobrze zrobił, wydawało mu się, że rodzice go nie wspierają. Szlaban na internet i komputer trochę zabolał, ale koledzy mieli tak samo, więc było mu raźnej. Wieczorem zadzwonił Jacek. Wiadomość przeraziła Marcina. Okazało się, że policja poszukuje sprawców podpalenia zarośli na stawach. Z powodu dymu doszło na drodze do wypadku.

Przemyślałem sprawę, gdybym wrócił do domu, nic by się nie stało. Dałoby radę wytrzymać kpiny chłopaków, rodzice bardziej by mi ufali. A teraz? Sam nie wiem, co będzie… – martwi się Marcin.

JAK POZOSTAĆ SOBĄ W GRUPIE?
  • Nie naginaj się!
    Musisz wiedzieć, gdzie są granice, których nie przekroczysz – czego nie chcesz.
  • Pamiętaj o tym, co jest dla Ciebie najważniejsze
    Nigdy nie rezygnuj z wartości, które wyznajesz i cenisz.
  • Uwierz w siebie
    Nie daj sobie wmówić, że jesteś gorszy. Jesteś KIMŚ. Szukaj swoich mocnych stron, kiedy je poznasz – stale je rozwijaj.
  • Nie unikaj ludzi
    Rozmawiaj, zagaduj… Nie ma nieciekawych ludzi, wystarczy ich poznać.
  • Nie udawaj, bądź szczery
    Jeśli popełnisz błąd – to nic. Warto się do niego przyznać. Każdy popełnia błędy, dorośli także. To najlepsza nauka. Nie trzeba ich traktować jak porażkę, tylko wciągnąć wnioski i pracować, żeby drugi raz nie nawalić w tej samej sprawie.
  • Nie rozpamiętuj przeszłości
    Ciągłe grzebanie w przeszłości blokuje i dołuje. Postaraj się wybaczyć – innym i sobie.
  • Planuj
    Myśl o tym, czego chcesz i co nadejdzie. Jeśli zajmiesz się realizacją jakiegoś fajnego pomysłu, nauką – nigdy nie powiesz, że jest nudno i nic się nie dzieje.
  • Nie myśl o tym, jak inni Cię odbierają
    Nie można przypodobać się wszystkim. Nie musisz też zadowalać wszystkich. Lepiej zajmij się rozwijaniem swoich mocnych stron.
  • Nie spinaj się
    Czarne myśli i obawy nie pomagają. Do grupy podchodź na luzie, nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Nie bierz wszystkiego na serio.
  • Nie porównuj się z innymi
    Zawsze będzie ktoś zdolniejszy, bogatszy, zabawniejszy. Porównywanie się z innymi nie ma sensu. Każdy jest wyjątkowy, Ty także.
  • Lekceważ hejterów
    Krytyka jest potrzebna, możesz dzięki niej zastanowić się nad sobą, zmienić coś na lepsze. Naucz się jednak odróżniać dobra krytykę kochających Cię rodziców i szanujących przyjaciół od zwykłego hejtowania. Hejterzy obrażają, wyśmiewają, zastraszają. Nie skupiają się na prawdziwych błędach.
  • Bądź sobą
    Nie bój się wyróżniać w grupie. Ktoś może mówić, że jesteś dziwny, a Ty jesteś po prostu oryginalny, masz swój styl!
  • Nie musisz buc idealny
    Najważniejsze, być akceptował, szanował sam siebie. Wtedy grupa także Cie zaakceptuje i polubi. Masz prawo do błędów, gorszego samopoczucia, kiepskiego dnia.

 

Autor: Artur Maciak
Zdjęcie użyte na mocy licencji Ingram Image

CZY ZNASZ KSIĄŻKI EWY NOWAK?


layout     09-rezerwat     niewzruszenie


TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *