02j34319

Równouprawnienie – jak o tym dyskutować?

Równouprawnienie, według definicji ze słownika języka polskiego, to równość wobec prawa, czyli korzystanie przez ludzi z takich samych praw. Trzeba tu jednak dodać, że wszystko dotyczy określonego systemu prawnego, np. jednego państwa czy… szkoły.

Mama Tomka zarabia mniej niż tata Julii, chociaż pracują w jednej firmie na tym samym stanowisku i przez tyle samo lat. Oczywiście mama Tomka uważa, że to niesprawiedliwe, ponieważ ma takie samo wykształcenie jak tata Julii oraz jest równie obowiązkowa i dokładna w pracy, co mężczyźni. Tata Julii ma trochę inne zdanie. Owszem, widzi, że jego koleżanka jest bardzo sumienna i doskonale sobie radzi, ale dość często nie ma jej w pracy, ponieważ bierze zwolnienia, gdy chorują jej dzieci. Mniej chętnie niż on wyjeżdża też w podróże służbowe. Na takie argumenty mama Tomka odpowiada, że ktoś musi urodzić i zadbać o dzieci, aby pracowały na emerytury rodziców. Z kolei tata Julii…

Prawda, że ta dyskusja mogłaby się toczyć bez końca? W tym wypadku temat równouprawnienia dotyczy kobiet i mężczyzn. Ale to zdecydowanie głębsza sprawa. Temat nie zamyka się jedynie w najgłośniejszym chyba, i bardzo ważnym zresztą, sporze między kobietami a mężczyznami. Dlatego zanim zareagujesz na hasło „równouprawnienie”, upewnij się, co Twój rozmówca ma na myśli.

O kogo chodzi?

To zależy, czego dokładnie dotyczy sprawa. Mogą to być np. wszyscy mieszkańcy danego państwa wobec przepisów prawa karnego. Jeżeli sięgniesz pamięcią do informacji o epoce średniowiecza i początkach renesansu, przypomnisz sobie, jaka w tych czasach rozpoczęła się walka o to, by osoby z różnych stanów m.in. ponosiły taką samą karę za popełnienie takiego samego przestępstwa. Podobnie współcześnie jesteśmy zbulwersowani, gdy ktoś próbuje uniknąć kary tylko dlatego, że jest politykiem, sędzią, ważnym biznesmenem czy celebrytą.

O równe prawa w różnych częściach świata walczą m.in.:

  • kobiety,
  • osoby niepełnosprawne,
  • osoby różnych ras,
  • osoby odmiennych kultur,
  • osoby z różnych grup społecznych,
  • osoby wyznające różną religię,
  • osoby o odmiennej orientacji seksualnej.

O jakie prawa chodzi?

I tu znowu można powiedzieć – zależy komu. Kobiety w Europie na początku walczyły m.in. o możliwość zdobycia takiego samego wykształcenia jak mężczyźni, teraz często podejmują kwestię jednakowych zarobków, możliwości wykonywania zawodów uważanych za typowo męskie itp.


 Przypomnij sobie, jakie problemy miała z tym Maria Skłodowska-Curie.


Z kolei mniejszości religijne w jakimś państwie mogą walczyć o to, by ich religia była traktowana na równi z religią wiodącą, osoby o innym kolorze skóry niż większość mieszkańców danego państwa – o takie same możliwości rozwoju i godne traktowanie, osoby niepełnosprawne – o taki sam dostęp do wykształcenia jak osoby zdrowe (np. przystosowanie uczelni wyższych do ich potrzeb).


 Przypomnij sobie, o co walczył Martin Luter – King.


 Ważne pojęcia w dyskusji o równouprawnieniu:

  • Feminizm – ruch na rzecz równouprawnienia kobiet.
  • Dyskryminacja – traktowanie kogoś gorzej, prześladowanie kogoś np. ze względu na płeć
    czy kolor skóry.
  • Uprzywilejowanie – traktowanie kogoś lepiej, wyróżnienie kogoś.
  • Parytet – zrównanie praw lub zrównanie warunków życia pewnych grup społecznych.
  • Prawa człowieka – podstawowe i uniwersalne prawa, które przysługują każdemu człowiekowi bez względu m.in. na jego rasę, kolor skóry, płeć, język, religię. Poszanowanie tych praw oraz godności ludzkiej jest dla większości ludzi podstawą wolności, sprawiedliwości i pokoju.

Dlaczego równouprawnienie nie jest czymś naturalnym?

Ponieważ chociaż żyjemy w XXI w., nadal jesteśmy różni. Co więcej, wiele osób kładzie duży nacisk na swoją wyjątkowość i swój indywidualizm. Ludzie mają odmienne zdania i różne punkty widzenia, które zależą m.in. od tego, gdzie się urodzili, jak zostali wychowani, jakie wyznają wartości etyczne. Nie zawsze też łatwo jest określić, czym ma być równouprawnienie… Przykłady? Kobieta chce, aby traktować ją na równi z mężczyznami, ale denerwuje się, gdy mężczyźni nie przepuszczają jej w drzwiach. Albo mocniej: Anders Breivik, który dokonał dwóch zamachów terrorystycznych i jest uwięziony w Norwegii, domaga się na mocy praw człowieka m.in. prawa do widywania innych więźniów i… lepszego widoku z okna. Czy może być traktowany na równi z osobami, które dokonały kradzieży np. samochodu?

 

Który temat dotyczący równouprawnienia jest Twoim zdaniem najbardziej kontrowersyjny?
Masz już swoje zdanie? Jesteś gotowy, by zabrać głos w dyskusji!

Autor: Olka Klaus
Zdjęcie użyte na mocy licencji Ingram Image

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *