cogito

Ewa i Tomek wkrótce zostaną rodzicami. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ona ma 14 lat, a on – 18. Jak dalej będzie wyglądało ich życie?

To nie była wielka miłość

Raczej ciekawość, jak to jest być dorosłym. Ewa i Tomek poznali się na urodzinach Eli. Coś między nimi zaiskrzyło, zaczęli ze sobą chodzić. W sumie nie mieli za dużo wspólnych tematów, ale Ewie imponowało, że interesował się nią chłopak z liceum. Z kolei Tomkowi podobały się błękitne oczy dziewczyny.

Początkowo tylko się całowali, aż pewnego dnia doszło między nimi do zbliżenia. Akurat w domu Ewy nie było nikogo z dorosłych. Zresztą jak co środę po południu. Nastolatki wykorzystały okazję raz i drugi. Przy dziesiątym razie Ewa wiedziała już, że coś jest nie tak. Jedenastego razu nie było – dziewczyna zorientowała się, że jest w ciąży.

Dziecko to nie koniec świata

Ewa najbardziej bała się taty. Był porywczy, mógł coś zrobić Tomkowi. Dlatego zaczęła od mamy. Mama na początku też była bardzo zła. Wyrzuciła z siebie serię ostrych zdań, potem popłakała się razem z córką, ale już po chwili zaczęła myśleć o jej przyszłości.

– Patrzyłam na Ewę i ciągle widziałam moją małą córeczkę. Problem w tym, że za chwilę ta mała córeczka sama miała stać się matką. Ale dziecko to nie koniec, tylko początek nowego świata. Wiedziałam, że muszę dać Ewie siłę, by mogła przetrwać. Matką przecież kobieta się nie rodzi, matką się po prostu staje.

– Było mi bardzo głupio, że sprawiłam mamie zawód – mówi Ewa. – Jej słowa raniły jak kule armatnie… Wiedziałam jednak, że tak musi być i że za chwilę znowu będzie moją mamą. Że mogę jej zaufać. Wszystko: szkoła, nauka, marzenia o studiach i powrót taty do domu przestało być już takie straszne, kiedy dowiedziała się o moim problemie.

Reakcje taty, Tomka i jego rodziców

Tak jak myślała Ewa, tata był po prostu wściekły. Chwycił kurtkę i wybiegł z domu. Wrócił po godzinie, już spokojniejszy, i zażądał numeru telefonu do rodziców Tomka. Ewa poprosiła tylko cicho, żeby mogła się jeszcze z Tomkiem spotkać, bo on jeden o niczym nie wie. Tata się zgodził.

– Bałam się powiedzieć Tomkowi o dziecku. Bałam się, że mnie zostawi albo będzie namawiał do czegoś głupiego – mówi dziewczyna.

– Najpierw byłem bardzo zaskoczony tą sytuacją. Przecież się zabezpieczaliśmy. Potem dotarło do mnie, że ona jest nieletnia, a ja jestem pełnoletni. Zacząłem się bać, że pójdę do więzienia, że zawalę szkołę, nie zdam matury, że będę uwiązany do końca świata przy jednej dziewczynie – Tomek był załamany. – Dopiero na koniec pomyślałem, że jestem strasznym egoistą i tchórzem. I że kiedyś moje dziecko może mieć o to do mnie pretensje.

Rodzice Tomka również nie byli zachwyceni. Mimo to obiecali pomagać młodym we wszystkim. Mama chłopaka jest nauczycielką w gimnazjum i wie, że takie sytuacje się zdarzają i można nad nimi zapanować:

– Jeszcze dwadzieścia czy trzydzieści lat temu dziewczyna w ciąży nie mogłaby uczyć się w normalnej szkole, tylko w jakiejś szkole wieczorowej dla dorosłych. Prawdopodobnie miałaby też duże problemy w swoim środowisku, wytykano by ją palcami. To powoduje ogromny stres. Teraz jest zupełnie inaczej. Co prawda nikt nie pochwala ciąż nastolatek, ale też większość osób stara się wspierać jak może ciężarne uczennice. Żeby nie porzucały swoich planów i marzeń, tylko zrealizowały je nieco później. Nie można ich zniechęcać.

Happy end

Sprawa Tomka jest jeszcze w sądzie. Chłopak może być potraktowany łagodniej, ponieważ deklaruje, że będzie pomagał w wychowaniu dziecka. Na razie jednak Ewa i Tomek mieszkają osobno ze swoimi rodzicami. Wkrótce rozwiązanie. Młodzi nie chcieli wiedzieć, czy to będzie chłopiec, czy dziewczynka. To ma być do końca niespodzianka. Wspólny problem zbliżył ich do siebie. Teraz dopiero zaczęli ze sobą rozmawiać i się poznawać…


12030 – tyle dzieci zostało urodzonych w Polsce dwa lata temu przez nastolatki poniżej 19 roku życia.

Nie zawsze jest tak różowo

Historia Ewy i Tomka kończy się całkiem dobrze. Jednak takich „modelowych” sytuacji nie ma w życiu zbyt wiele. Najczęściej młodymi matkami zostają dziewczęta wywodzące się z rodzin patologicznych, dysfunkcyjnych lub z domów dziecka, a młodzi ojcowie bardzo szybko tracą zainteresowanie swoimi dziewczynami. Bywa też tak, że nastolatka w ciąży nie ma gdzie się podziać, nie ma środków do życia ani dla siebie, ani dla dziecka. Musi nagle wydorośleć. Co może zrobić w takiej sytuacji? Nie bać się zapukać do ośrodka pomocy społecznej czy ośrodka dla samotnych matek. Tam otrzyma potrzebne wsparcie. Nie tylko materialne, ale też psychiczne.

Nastolatka, która nie ukończyła 18 roku życia, nie może być prawnym opiekunem swojego dziecka, ponieważ sama znajduje się pod opieką rodziców lub innych opiekunów. Może się zajmować dzieckiem, ale sąd ustanawia dziecku opiekuna prawnego. Może nim być np. babcia dziecka.

Matka, która ma 16 lat, może, za zgodą sądu, wyjść za mąż. Wtedy staje się dorosła w świetle prawa i może być prawnym opiekunem swojego dziecka.

Jeżeli ojciec dziecka skończył 17 lat, a matka dziecka nie ukończyła 15 lat, ojciec dziecka będzie odpowiadał przed sądem.

Bohaterowie artykułu pragnęli pozostać anonimowi – ich imiona zostały zmienione, a zdjęcie nie przedstawia osób, których historię opisaliśmy.

Zdjęcie użyte na mocy licencji Ingram Image

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *