wolnochodzacy-daniel-na-miyajimie-gryzie-mi-spodnice

Moje podróże – Japonia

Jestem Ania. Interesuję się geografią i podróżami. Zwiedziłam kilkanaście krajów, między innymi Japonię, która zafascynowała mnie swoją kulturą.

Japonia – jedno z najbardziej egzotycznych miejsc dla Polaków. Podróż do niej to marzenie wielu nastolatek. Jak wygląda tam codzienne życie? Na pewno nie tak jak w japońskiej mandze.

Japońskie miasto akademickie – niedziela rano

Miasto Kobe budzi się do życia. Szybko ubieram się i idę na peron. Tam czeka już na mnie shinkansen – nigdy niespóźniający się, najszybszy pociąg na świecie. Oczywiście produkcji japońskiej. Dlaczego shinkanseny się nie spóźniają? Bo to w Japonii niedopuszczalne. Jeżeli pociąg spóźni się 7 minut… możesz prosić o zwrot ceny biletu.

Wsiadam do Shinkansena

Jest bardzo tłoczno, ale każdy stara się być jak najbardziej kulturalny. Wszędzie pełno studentów i uczniów. Wszyscy ubrani w szkolne mundurki. Dziewczynki mają nawet podobnie związane włosy. Wnioskuję, że jadą na wycieczkę szkolną. W niedzielę? Tak, nauczyciele po prostu nie chcą marnować lekcji i wyjeżdżają z dziećmi w dni wolne. Będą zwiedzali świątynie. Dla młodego Japończyka taka wycieczka to wielka frajda, bo większość czasu spędza nad książkami. Zauważyłam też dwoje ludzi w kimonach. Kimono to tradycyjny ubiór japoński. Jest strój z różnymi motywami obwiązany bardzo, bardzo długim pasem o nazwie obi. Buty na 15-centymetrowych koturnach i… białe skarpetki. Tak w Japonii białe skarpetki do pasują sandałów.

Kimono to tradycyjny ubiór japoński. Jest strój z różnymi motywami obwiązany bardzo długim pasem o nazwie obi.

Buty na 15-centymetrowych koturnach i… białe skarpetki. Tak w Japonii białe skarpetki do pasują sandałów.

Wysiadam na stacji w dzielnicy Harajuku w Tokio

Polakowi Japończycy wydają się wszyscy tacy sami. Ale nie tutaj, gdzie kręci się mnóstwo nastolatek wyglądających jak postaci z kreskówek. Każda z nich jest inna. Dziewczyny malują sobie włosy na wiele kolorów. Jaki jest najbardziej pożądany kolor w Japonii? Myślisz, że blond? Blisko! To rudy. Wiele Japonek chce mieć rude włosy. Niektóre z nich ubierają się jak lalki. Powstał taki styl, który nosi nazwę kawaii, czyli słodki. Oprócz tego doklejają sobie sztuczne rzęsy (niezwykle popularny towar w japońskich sklepach kosmetycznych).

Wiele Japonek chce mieć rude włosy. Niektóre z nich ubierają się jak lalki.

Wchodzę do jednego ze sklepów

Jest tu strasznie dużo kupujących i oglądających. Tokio ma ponad 5 razy więcej ludzi niż Warszawa. Wszędzie panuje niesamowity tłok. Po co ja tu weszłam? Aha, sztuczne rzesy. Są nawet różowe! Kupiłam jedną taką paczkę i dostałam mały upominek – krem wybielający. Wiele pań z Europy stara się opalić. A Japonki? Wręcz przeciwnie – srają się mieć jak najjaśniejszą cerę. Kemy wybielające, parasolki przeciwsłoneczne i maseczki wybielające to więc chodliwy towar. Tak jak maseczki na twarz. Gdy Japończyk jest chory, zakłada taką maseczkę, by nie zarazić innych. Normalnie chodzi do szkoły i pracuje. O zwolnieniach nie ma mowy.

Postanawiam coś zjeść

Wbrew pozorom nie jest to sushi, które spodziewałam się dostań wszędzie. Zamiast tego zjadłam kurczaka w sosie cytrynowym. Oczywiście z ryżem. W Japonii bardzo trudno znaleźć chleb. Dlatego przez cały czas w Japonii na śniadanie jadłam naleśniki z mąki ryżowej.

W restauracji, zamiast sztućców – pałeczki i łyżki. Kelnerka zauważyła, że nie mam doświadczenia w jedzeniu pałeczkami, więc wybiegła do pobliskiej włoskiej restauracji. Po 10 minutach na stole były już widelce i noże!

W Japonii praktycznie nie je się chleba. Co na  śniadanie? Na przykład naleśniki z mąki ryżowej.

Zwiedzam dalej

Po obiedzie poszłam zwiedzać świątynię, tak jak dzieci z pociągu. Przed nią trzeba było zdjąć buty i umyć ręce. Była cudowna! Po wyjściu z niej zauważyłam pewną panią. Była dosyć stara. Pchała ogromny wózek dziecięcy. Widać było, że jej ciężko Postanowiłam jej pomóc. Okazało się, że w wózku zamiast bobasa jest mały piesek ubrany w różową spódniczkę, z kokardką na łebku. Niektóre Japonki traktują psy jak własne dzieci. Wożą je w wózkach i ubierają w przeróżne ubranka. Można nawet kupić kimono dla psa za jedyne… 1200 dolarów.

Japońskie toalety

Są niesamowite. Nie znajdziemy w nich papieru toaletowego, ale będzie tam do wyboru: muzyka spokojna, pop, śpiew ptaków, odgłosy dżungli, ustawiana temperatura deski klozetowej, coś w rodzaju bidetu z regulowaną temperaturą wody i suszarka zastępująca papier toaletowy.

Wieczorny odpoczynek

Po całym dniu, zmęczona, wróciłam do Kobe. Czy wiesz, że większość Japończyków zamiast spać w łóżku, śpi na matach lub na materacach?…

Japonia jest z całą pewnością najbardziej egzotycznym krajem, jaki zwiedziłam. Wszystko jest zupełnie inne niż u nas. Kultura japońska sprawiła, że czułam się jak na innej planecie. Ludzie zachowują się tam zupełnie inaczej niż w Polsce. Pobyt tam nauczył mnie dużej tolerancji dla innych kultur i dzięki niemu stałam się jeszcze bardziej ciekawa świata.

 

Ania chodzi do 1 klasy gimnazjum im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie. Interesuję się podróżami i kulturą różnych krajów. Jej ulubionym zwierzątkiem jest waran z Komodo.

 

Zdjęcia: archiwum prywatne Ani

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *