img_5918

Kinga Głyk – najlepsza basistka jazzowa młodego pokolenia

Victor: Na czas gimnazjum przypada okres buntu, szukania życiowej filozofii. Co Cię w tym czasie najbardziej wkurzało, a co pomagało przetrwać?

Kinga: Nie wspominam tego czasu bardzo źle. Może rzeczywiście wiek i rówieśnicy (szczególnie chłopcy) stwarzali w gimnazjum atmosferę „głupkowatości”. Żarty, igraszki, okazywanie pozorów, walczenie o towarzystwo, „zgrywanie bosa”, chęć bycia cool. Jak sobie wspominam tamte chwile, to trochę się śmieję, bo dużo się działo zabawnych rzeczy. Jedyne, co bardzo mnie irytowało w szkole gimnazjalnej, to brak szacunku uczniów do nauczycieli. Uważam, że ludzie powinni traktować siebie nawzajem w należyty sposób. Brak kultury i szacunku dla innych to dla mnie strasznie smutna sprawa. Na szczęście miałam w gimnazjum bardzo fajną klasę i cieszę się, że mogłam poznać tych ludzi. Spędzaliśmy ze sobą dość sporo czasu, było fajnie. Przez moje zainteresowania i hobby moje życie nastolatki było chyba trochę specyficzne. Miałam wiele zajęć, trzeba było pogodzić wiele aspektów, spraw, nie było za dużo czasu na nudę, ale to chyba dobrze.

W szkole byłaś bardziej humanistką czy matematyczką?
Matematyka to dla mnie ciężki orzech do zgryzienia, choć uważam ten przedmiot za coś pięknego i bardzo cenię ludzi, którzy mają talent w tym kierunku.
 Stanowczo byłam humanistką, co potwierdziłam w swoim wyborze, idąc do liceum na profil dziennikarski. Choć analizując to wszystko, był to taki wybór ratunkowy, ale w ogóle go nie żałuję Liceum to wspaniały czas. Cudowni ludzie, niesamowici nauczyciele. Piękne chwile, o których nigdy nie zapomnę. Ten okres życia miał na mnie wielki wpływ. Gdybym miała jeszcze raz wybrać, zrobiłabym to samo.

A przedmiot na „nie”?
Fizyka, na pewno fizyka. Chemia też. I matma trochę też (śmiech). Ja w ogóle nie lubiłam szkoły i przedmiotów szkolnych, których musiałam się uczyć.

Jakiej muzy wtedy słuchałaś?
Chyba zawsze słucham podobnej. Podam ulubionych artystów, tak będzie łatwiej: Jaco Pastorius, Marcus Miller, Victor Wooten, Avishai Cohen. Słuchałam też w tamtym czasie bardzo dużo piosenek Jamie’go Cullum.

Czy Twoje plany, marzenia z gimnazjum choć trochę się spełniły?
O tak. Wiele z nich się spełniło. Marzyłam, żeby skończyć szkołę jak najszybciej, udało się! Muzyczne osiągnięcia, i to co się  wydarzało przez ten czas aż do dnia dzisiejszego, to też w gdzieś głębi duszy były moje marzenia. Obecne wydarzenia artystyczne dotyczące mojej osoby zaskakują mnie. Oczywiście pozytywnie, podchodzę do tego z wielką radością i wdzięcznością.

 Sport w gimnazjum kojarzył Ci się z…
Hmmm? Kiedy byłam dzieckiem, zawsze wygrywałam z chłopakami. Na początku gimnazjum kochałam grać w piłkę nożną i naprawdę robiłam to dobrze. Potem siatkówka sprawiała mi  bardzo wiele radości. Pod koniec gimnazjum niestety coraz mniej chodziłam na zajęcia WF-u…

 Czas wolny spędzałaś głównie w sieci, na podwórku, u przyjaciół czy w ogóle go nie miałaś?
Sporo czasu spędzałam na podwórku, u znajomych, ale też często musiałam ćwiczyć na instrumencie. Bywało ciężko, gdy trzeba było rezygnować z przyjemności i wypadów z przyjaciółmi.

Pewnie od zawsze byłaś gwiazdą w towarzystwie?
Nie wiem jak odpowiedzieć na to pytanie. Naprawdę! Bardzo lubię być w towarzystwie, ale wiele zależy od dnia, miejsca i ludzi, z jakimi się spotykam. Nazwałabym się raczej bohaterką drugiego planu, nie jestem ekstrawertykiem i raczej nie dominuję nad ludźmi.

Jak przetrwać gimnazjum?
Każdy na pewno ma na to swoje metody. Wydaje mi się, że błędy i głupoty z gimnazjum czasem trzeba popełnić, żeby w przyszłości wiedzieć, czego nie robić. Moja rada na przetrwanie gimnazjum to: żyj, ciesz się wszystkim ale szanuj ludzi, młodszych i starszych.

Komu powierzałaś sekrety i problemy? Kto był dla Ciebie wtedy najważniejszy?
Przyjaciele i rodzina. Tak jest zresztą do dziś.

A kto Ci imponował?
Nie wiem, czy to można nazwać imponowaniem, ale moja przyjaciółka była dla mnie bardzo ważna. Lubiłam też aktora Macieja Musiała, znanego z „Rodzinki.pl” (superserial, czasem oglądam!).

 Co lub kogo z czasów gimnazjum przeniosłabyś do teraźniejszości?
Może moje chomiki (śmiech)? Fajne były…

Zdjęcie: Dominika Czyż – Kufel

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *