cogito

Czytniki e-booków mają wielu zwolenników. Są nowoczesne, wygodne, z powodzeniem mieszczą się w plecaku czy torebce. Na co zwrócić uwagę, kupując czytnik?

DLACZEGO EKRAN CZYTNIKA NIE ŚWIECI?

Istotą czytników jest technologia wyświetlaczy zwana E-Ink, czyli e-papier, papier elektroniczny. To ekran, który nie emituje światła jak w przypadku tabletu. E-Ink ma za zadanie odwzorować drukowaną książkę. Są dostępne wersje czytników z podświetleniem. Ale wówczas podświetlenie nie emituje blasku jak tablet prosto w oczy. Czytnik jest tak skonstruowany, że światło pada raczej na ekran, na czcionkę. I co ważne – cały czas masz do czynienia z ekranem E-Ink.

CO Z ROZDZIELCZOŚCIĄ?

Czytniki, podobnie jak tablety, mają swoją rozdzielczość. I jeśli w tabletach te cyfry mają ogromne znaczenie, to w przypadku czytników różnica (np. między HD a Ultra HD) nie rzuca na kolana. Znakomicie sprawdzają się czytniki z 6-calowym ekranem o rozdzielczości 800×600. Czytniki nie służą do grania – pamiętaj o tym. Czasem eksponowanie cyfr związanych z rozdzielczością może być po prostu chwytem marketingowym.

CZY EKRAN DOTYKOWY TO PODSTAWA?

Wiele czytników ma dotykowy ekran. Pomocne jest to przy korzystaniu w trakcie czytania ze słowników czy podczas robienia notatek. No i wiadomo, taki ekran wpisuje się w obecny trend urządzeń sterowanych dotykiem. Działa się więc na takim czytniku intuicyjnie. Jeśli jednak masz możliwość zakupu czytnika z tradycyjnymi przyciskami w technologii E-Ink – nie wahaj się.

Z JAKĄ POJEMNOŚCIĄ PAMIĘCI WYBRAĆ?

Warto zwrócić uwagę na pojemność pamięci. Najlepiej, by miała więcej niż 2 GB – wówczas masz w czytniku kilkaset książek w formatach MOBI czy EPUB. Format PDF zajmuje trochę więcej miejsca. Dostępne są darmowe programy do konwersji plików, więc nie stanowi to też problemu.

WI-FI, CZUJNIK ŚWIATŁA, WODOODPORNOŚĆ – CZY TO WAŻNE?

Wi-fi jest o tyle istotne, że można w niektórych modelach przesyłać książki od razu na czytnik lub mieć je w tzw. chmurze. Czujniki światła, wodoodporność – to ważne i przydatne funkcje nie tylko podczas wakacji. Czytanie nocą w autobusie jest możliwe, a pozostawienie czytnika w deszczowy dzień na tarasie przed domem nie grozi katastrofą.

czytnik_fota

Całą serię „Baśnioboru” Brandona Mulla musiałem przeczytać w wersji papierowej. Nie dlatego, że ktoś mi tak kazał, sam chciałem. Przeczytałem pierwszy tom w wersji papierowej. Drugi tom miałem w czytniku e-booków, ale jakoś nie szło mi czytanie. Gdy wróciłem do tradycyjnego papieru, gdy poczułem zapach farby drukarskiej, mogłem przewracać szeleszczące strony – dopiero wtedy poczułem, że to jest to!

/Maciek z Wałbrzycha, uczeń 7 klasy, posiadacz czytnika i pokaźnego zbioru książek
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdjęcia użyte na mocy licencji Ingram Image