lewa-dol-n-aspad-przekreslony-keiliszek_02g70031

Alkohol – nieletnim dostęp wzbroniony

Dozwolone od lat osiemnastu? Niestety, w wielu miejscach tylko w teorii…

„Sprzedaż alkoholu osobom poniżej 18 roku życia zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości jest przestępstwem, za które grozi kara grzywny. Sąd może również orzec przepadek alkoholu lub też zakaz prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na sprzedaży lub podawaniu alkoholu.”

 

Kto na to pozwala?

– Ośmielę się stwierdzić, że panuje ciche przyzwolenie dorosłych na kupowanie alkoholu przez nieletnich – mówi Maria Domonik, nauczycielka z Lublina. – Niektórzy rodzice wręcz wysyłają swoje dzieci po piwo, nie widząc w tym nic zdrożnego. Inni uważają, że przecież każdy musi kiedyś wszystkiego spróbować, więc czemu nie miałby tego zrobić w wakacje. Kupić „browar” można. Dopóki nie wydarzy się jakieś nieszczęście…

Akcja – prowokacja

Prowokacje urządzane w sklepach z alkoholem znasz na pewno z sieci. Wytypowany nieletni, w miarę poważnie wyglądający, wchodzi do sklepu i prosi o dwa czy trzy piwa. Scenariusz dalszych zdarzeń powinien być jeden – ekspedientka prosi o dowód, a jeśli kupujący go nie ma, odmawia sprzedaży alkoholu. Najczęściej scenariusze te układają się zupełnie inaczej. Albo od razu piwo podają, nie pytając nawet o wiek czy dowód, albo droczą się z nieletnim klientem. Proszą o okazanie dowodu, ale wiadomo – zgubił się, nie zdążył się zabrać w pośpiechu, jeszcze się nie wyrobił, bo osiemnastka dopiero co była. Ekspedientki najpierw niby odmawiają, ale po chwili łaskawie dają się przebłagać, niby dając wiarę, że klient jest już jednak w słusznym wieku, by browarek sobie spożyć. W porządku? Jeśli powiesz „nie”, możecie nie czytać dalej.

W pewnym mieście był sobie sklep. Wszyscy wiedzieli, że jak się mrugnie do młodej ekspedientki z wiecznie długimi tipsami, to można będzie zrobić udane zakupy.

Bardzo udane zakupy trafiły się Irkowi i Leszkowi, którym towarzyszyły Ola i Hania. Dziewczyny spakowały do swych ekologicznych torebek trochę kanapek, czereśnie i pycha szarlotkę własnej roboty. Piknik zapowiadał się bardzo romantycznie i… gorąco. Pogoda była idealna, miejsce także. Żwirownia za miasteczkiem, choć dość licznie odwiedzana przez amatorów kąpieli, miała też kilka uroczych zakamarków. W sam raz dla par, które chcą pobyć tylko ze sobą w nieco podchmielonej atmosferze.

Miło było poleżeć na słońcu, poopalać się i trochę poprzytulać do chłopaków. Irek z Leszkiem studzili swe zapały, od czasu do czasu kąpiąc się w stawie. Ola musiała hamować coraz bardziej rozweselonego Irka. Leszek bardziej niż na browarze musiał skupić się na Hani, której od szarlotki wymieszanej z czereśniami i piwem zrobiło się niedobrze. W pewnym momencie Ola zaczęła rozglądać się za Irkiem, który poszedł się kąpać. Najpierw myśleli, że chłopak robi im kawał – ukrył się gdzieś w krzakach i nie wychodzi. Ale gdy żart dziwnie się przeciągał, Leszek wskoczył do wody. Irka tam nie znalazł. Ciało chłopaka trzy godziny później wyłowili ratownicy…

  • Co roku tonie kilkaset osób. W tum co najmniej 100 z powodu zażycia alkoholu

Szymon i Patryk mieli co świętować. Rodzice Szymona w nagrodę za dobre wyniki w nauce kupili mu skuter. Trzeba to było oblać. A po oblewaniu przetestować nowy pojazd. Chłopcy świadomi, że wypili trochę piwa, bardziej ze strachu przed ewentualnym złapaniem ich przez policję niż z rozsądku, wybrali leśną drogę. Na jednym z zakrętów za późno zauważyli dość długi pniak leżący w poprzek drogi i wywinęli kozła. Jechali wolno, i to ich uratowało. Szymon złamał rękę, a Patrykowi skuter przygniótł nogę, powodując niedokrwienie, a w efekcie kilkumiesięczną rehabilitację. Długo też obydwaj odczuwali liczne siniaki i otarcia. I skuteru szkoda. I kurator sądowy nachodził i sprawdzał przez cały rok, jak się sprawują.

  • Przyczyną większości wypadków drogowych są pijani kierowcy. Nie wszystkie kończą się tak szczęśliwie jak stłuczka Szymona i Patryka

Łukasz rozsmakował się w lokalnym tanim winie. Z kupowaniem nie miał już większych problemów. Za to z rodzicami tak. Gdy mama po raz pierwszy zauważyła, że był wstawiony, dostał lanie od ojca. Następnego dnia znowu. I jeszcze raz. Nawet nie krzyknął. Tylko czuł takie upokorzenie i złość, że aż sam miał ochotę komuś przyłożyć. Poszedł szukać „okazji” na dyskotekę. Nie musiał długo czekać. Jakiś laluś pchnął go – niby niechcąco – przy drzwiach do toalety. To trzeba się było odegrać. Ktoś wezwał ochroniarzy, którzy dosłownie wykopali go z sali. Ale tak łatwo nie mógł dać się spławić. Rzucił kamieniem w okno. Rozwalił nie tylko szybę. Kamień trafił kogoś w głowę. Łukasz czeka na rozprawę. Jest nieletni, więc grozi mu poprawczak.

  • Najczęstszą przyczyną agresji wśród młodzieży jest alkohol. Wzrasta też liczba przestępstw i wykroczeń dokonywanych przez nieletnich pod wpływem alkoholu

W tekście wykorzystano dane Komendy Głównej Policji, informacje policji w Zgorzelcu, materiały Sekcji ds. Nieletnich i Patologii Wydziału Prewencji KWP we Wrocławiu oraz dane z międzynarodowych badań Zachowania Zdrowotne Młodzieży Szkolnej.

Autor: Renata Jareca
Zdjęcie użyte na mocy licencji Ingram Image


To również może Cię zainteresować:

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *